piątek, 22 lipca 2011

Sezon ogórkowy, burze i niespodzianki

Sezon ogórkowy w pełni, a właściwie ogórkowo-patisonowy. To między innymi jest przyczyną tego, że mniej tworzę. Co 3-4 dni trzeba biegać na pole po ogóryyyy... potem mycie, słoiki itd itd. Patisony tak samo, choć te lubię, bo dawno ich w domu nie było, a kojarzą mi się z dzieciństwem. Wy też lubicie patisony? U mnie na wiosce większość ludzi nawet nie wie jak wyglądają patisony. Wielka szkoda, bo są przepyszne, nadają się do marynowania, do sałatek, duszenia, mięs itd. Smakują mi nawet prosto z krzaka :)
Pokażę Wam jeszcze kilka na szybko pstrykniętych fotek kwiatów z ogródka przy domu. To zdjęcia jeszcze sprzed tych ogromnych ulew, które nawiedzają ostatnimi dniami chyba wszystkich.
Rośliny teraz już nie wyglądają tak pięknie. Ulewne deszcze jednak zrobiły swoje. Ciekawe jak długo potrwa taka pogoda? Ciągle parno i duszno, chmury na przemian z palącym słońcem. I deszcze. No, ale za to ogórki w taką pogodę rosną jak szalone ;D


A teraz część chwalebna(?) posta ;D dostałam dziś dwie urocze niespodzianki :) pierwsza to koraliki od przemiłej pani Alicji, zdjęcie poniżej. Pani Alicja otrzymała w zamian frywolitkowe kolczyki, które pokażę niebawem. Od razu wiedziałam w czym będę trzymać koraliki - kilka dni wcześniej wydziergałam woreczek na szydełku, właściwie bez przeznaczenia. No i teraz przydał się :)

Druga miła niespodzianka to wyróżnienie od Anabel. Bardzo Ci dziękuję!
Osoba wyróżniona ma za zadanie napisać o sobie 7 rzeczy. Przystępuje zatem do dzieła:
- cieszą mnie małe rzeczy, malutkie, naprawdę;
- nie lubię pomidorów i ogórków :P inaczej! lubię je, ale nie surowe ;D ogórki marynowane w każdej postaci uwielbiam, tak samo pomidory, np. zupę pomidorową mogłabym jeść co dzień ;)
- chciałabym kiedyś wydziergać na szydełku pled... ale czy mi się to uda i za ile lat, to nie wiem ;)
- nie cierpię skrótów, typu thx, brb, m8, kk, imho, toleruję jedynie ok i zw;
- serial "Przyjaciele" mogę oglądać na okrągło i nigdy mi się nie znudzi;
- chciałabym kiedyś spróbować haftu koralikowego;
- kiedy gotuję zazwyczaj wszystko wychodzi mi niesłone (ja się z tym nie zgadzam, ale cóż :P).

Eeeee iii uuu wg zasad mam wyróżnić 16 osób, jednak mój mega szybki net protestuje, zatem wyróżnienie to przekazuję wszystkim tym, którzy podglądają moje poczynania i czasem coś skrobną pod postem :)

Na dziś to wszystko :) 
Pozdrawiam podglądaczy!

6 komentarzy:

  1. a ja też uwielbiam patisony!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje! A przy okazji - fajnie się czasem dowiedzieć trochę więcej "ciekawostek", czego o Tobie nie wiedzieliśmy dotąd ;-)
    Patisony lubię, ale przede wszystkim za ich wygląd latających talerzy ;-) Ależ Wam obrodziły ogóreczki ;-)
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie tam u Ciebie, mam nadzieję, że ulewy nie poczynią wielkich szkód! Patisony-mniam! :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. A już myślałam, że nie znacie patisonów ;) widocznie to tylko u mnie na wiosce ludzie tak boją się "nowości". A ogóreczki obrodziłyyyyyyy, wszystko przez tą burzowo-deszczową pogodę. Same krzaki ogórków wyglądają jak zmutowane! W tym roku są po prostu ogromne. Podobnie patisony - można wejść w krzak i nie trzeba się schylać, żeby się ukryć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne masz kwiaty, a patisony też lubię. Miłe niespodzianki dostałaś. Woreczek szydełkowy Twoje produkcji bardzo ładny

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj :-) Masz piękne kwiaty. Patisony jadłam tylko marynowane, mniam mniam :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...