Ostatnio szydełkowałam sporo, jednak dziś pokazuję zapałkowe świeczniki. Być może pamiętacie TE świeczniki? Już wtedy wiedziałam, że zrobię kolejne. Tym razem podniosłam sobie poprzeczkę i zrobiłam okrągłe dziwaki:
Zapałczane świeczniki, wys. ~10cm
Bawiłam się tymi świecznikami. Czemu? Wielokrotnie malowałam, przecierałam, bejcowałam, znowu przecierałam itd. Mało tego, zabawiłam się też z układaniem zapałek i fakturką. Pamiętam jak w podstawówce na kółku plastycznym wychowawczyni pokazywała różne techniki, np. wydrapywanie wzorków na pomalowanej i potartej świeczką kartce, czy też przyklejanie różnych przedmiotów, które każdy ma w domu. Bardzo lubiłam takie zajęcia, dlatego spróbowałam powrócić nieco do tych "korzeni" i nakleiłam na świeczniki kaszę jęczmienną :) zabawa przy tym przednia, a i efekt bardzo mi się podoba. Ciekawa jestem co sądzicie o takich świecznikach?
***************
Tak sobie myślę, że niedługo stuknie mojemu blogowi roczek, a po drodze też kilka ważnych dla mnie dat. Postanowiłam zatem przeznaczyć te odrobinę eksperymentalne świeczniki na candy :) Jeśli znajdą się chętni będzie mi bardzo miło. Jak wcześniejsze rozdawajki były bez okazji tak ta ma ich kilka, ale nie będę Was nimi zanudzać :) zasady chyba takie jak wszędzie: komentarz pod tym postem i podlinkowane zdjęcie na blogu. Chciałabym tym rozdawnictwem podziękować szczególnie moim wiernym komentatorom, osobom zaglądającym, ale także tym, którzy dzielą się swoimi pasjami, dlatego wyjątkowo rozdawajka tylko dla osób posiadających bloga. Jeśli macie więcej niż jednego bloga w komentarzu zostawcie adres. Zapisy na candy od dziś do 5 listopada włącznie. Losowanie postaram się przeprowadzić następnego dnia :)
Banerek do pobrania:
*****************
A to kilka migawek z ogródka:
Marcinki pięknie rozkwitły.
Kotek-psotek :)
I taaaaaak! To prawdziwa, soczysta, słodka truskawka, w październiku!

















